MENU


Na srodku parkowej alejki stoi mlody policjant i placze. Przechodzien pyta go, czy moze pomoc. - Ach, prosze pana, zgubil się moj pies patrolowy. - Nie ma się pan czym przejmowac. Z pewnoscia znajdzie sobie droge na posterunek. - Tak. On na pewno, ale ja?





Komentarz

Autor

 
  Ubieranki    
Bob budowniczy