MENU


Księdzu ginęła mąka. Podejrzewał organistę, wiec postanowił dobrać się do niego podczas spowiedzi. Podchodzi organista Antek do konfesjonału, a ksiądz bez wstępów pyta:
- Nie wiesz, kto mi mąkę kradnie?
- Co ksiądz mówi?
- Kto mi mąkę kradnie?
- Tu nic nie słychać
- odpowiada sprytny organista.
- Co ty opowiadasz!
- Zamieńmy się miejscami, to zobaczymy. Zamienili się miejscami.
- A nie wie ksiądz, kto zaleca się do mojej żony?
- pyta Antek.
- Rzeczywiście, tu nic nie słychać.
 






Komentarz

Autor

 
  Ubieranki    
STS