MENU


Wchodzi do fryzjera ksiądz. Ten go przystrzygł i mówi:
- Od duchownych nie biorę zapłaty! Na drugi dzień ksiądz przysłał mu paczkę kubańskich cygar. Następnego dnia do fryzjera przyszedł pastor. Fryzjer zrobił swoje i mówi:
- U mnie duchowni nie płaca. Wieczorem pastor przysłał mu wspaniały koniak. Trzeciego dnia zjawił się u fryzjera rabin. Fryzjer przystrzygł to, co u rabina przystrzyc można (pejsy i broda nie mogą był przycinane), po czym powiedział o panującej w jego zakładzie zasadzie. Na drugi dzień. Rabin przysłał do niego swojego kolegę
- innego rabina.
 






Komentarz

Autor

 
  Ubieranki    
Bob budowniczy